niedziela, 19 stycznia 2014

ostatnia droga

ciągłość i trwałość uważam za niezbywalne w poszukiwaniu wszystkiego co najlepsze.
to 'najlepsze' znajduje się lub jest tym co zawiera się pomiędzy platońsim pięknem, a sade'a przyjemnością.
najwięcej tego co najlepsze czerpiemy w związku z czymś co nas fascynuje do miłości, a najlepiej z kimś takim.
niezachwianą i fascynującą trwałość związku otrzymujemy mając odpowiednio wyśmienite komponenty. odpowiednio dobrane wpólnictwo podniecające się wzajem do rozwoju rozpoczyna ciągość mającą potencjał wieczności.
w samym środku tej pozornie statycznej trwałości tkwi mobilność, nieznająca spoczynku dynamizacja rzeczywistości.
jeśli jednak zdarzy sie przypadek, że jeden z komponentów okazuje się martwy, cały misterny plan diabli biorą. 
martwy komponent komplikuje wszystko. przestaje nim być właściwie, bo jego niekompatybilność z witalnością niezbędną dla dynamiki i rozwoju odbiera mu wszystkie cechy komponentności.
 martwy komponent - jak wszystko co żyło nim umarło - gnije i zalega, tworząc tkankę chorą. chorobotwórczą. zjadliwą. infekującą martwicą, słowem powoduje, że pozostający przy zyciu komponent zamartwia się. martwi się wdychając martwotę, ale już właściwie nic z tego nie wynika.

potrzebny jest rytuał przejścia.

tym dramatyczniejszy im silniejszy był związek z uprzednio żywym komponentem.
najtrudniej pozbyć się trupa.

 



niedziela, 5 stycznia 2014

nie żyje michael jackson. vol 2.



                             michael jackson is dead. koper is alive. a artist is prezent.





sobota, 4 stycznia 2014

niedziela, 22 września 2013

RZEŹBIARZ. JEJ KOCHANEK. WASZA UCZTA.



           Uwielbiam moje wernisaże. Traktuję je wyjątkowo, bo to czas kiedy mam odbiorców na wyłączność tu i teraz.. Moment nabuzowany emocjami w wyniku przecięcia się trzewiowej intymności moich rzeźb z publicznością.
           Po każdym otwarciu wystawy znajduję się w dotkliwej pustce. Gwałtowny koniec kipiącej rzeczywistości.
           Nie dziwię się Michaelowi Jacksonowi, że odleciał tak daleko. On to robił częściej, bardziej, przed obezwładniającą ilością ludzi. To są trwałe zmiany w konstrukcji osobowości. Jej rozrastanie, pęcznienie. Rozpieszczanie i rozproszenie ego, które nie może znaleźć dla siebie miejsca po wszystkim.
           I znowu o Jacksonie ;;




plakat wystawy. foto: Dawid Furkot

za chwilę koniec sekretnego życia moich rzeźb. nie mogę się doczekać. foto: Wojciech Jastrzębski

mowa wstępna. kilka wskazówek od rzeźbiarza. foto: W.Jastrzębski

kluczowe rzeźby z wystawy JA.ON.TO. foto: W.Jastrzębski

było pysznie. foto: Robert Tarczyński

zmysłowe smakowanie formy. foto: R.Tarczyński

foto: R.Tarczyński


http://www.hejlodz.pl/artykul,wypluwanie_rzeczywistosci_%C3%A2__rzezby_aleksandry_koper_w_6_dzielnicy,2493