niedziela, 6 stycznia 2013
środa, 2 stycznia 2013
MULTIFIUT
Idzie nowe. O rzeźbie mówię. Nabrzmiewa w glinie. Tak. Bo o ile kształt w kamieniu się wyłania, w drewnie okazuje, a dajmy na to w piance montażowej - dajmy na to- pompuje, to glina n a b r z m i e w a formą. Glina. Medium nadspodziewanie najlepsze. Podległe w sposób ulegle współpracujący. Glino! Glino! Praprzyczyno! Nie dziwię się, że ktoś wymyślił, że Bóg ulepił człowieka z gliny. To jest boski materiał zdolny do wszystkiego. Albo: niepozorny materiał zdolny do wszystkiego jak się go bosko dotknie.
Nowa rzeźba. Ktoś bardzo wrażliwy na moje zdolności manualne, patrząc na tę rzeźbę, rzekł: 'to jest jakiś multifiut!' Nie potwierdziłam. Nie protestowałam.
Nowa rzeźba. Ktoś bardzo wrażliwy na moje zdolności manualne, patrząc na tę rzeźbę, rzekł: 'to jest jakiś multifiut!' Nie potwierdziłam. Nie protestowałam.
piątek, 21 grudnia 2012
∞
Nieuchwytny, ale nie uciekający. Przeciwnie. Ale nie do końca.
Niezupełnie na przeciw. Też trochę w odwrocie. Właściwie w każdej chwili
zdecydowany, ale w decydującym momencie nieprzewidywalny. Ogólności się
niedający złapać. Niesprecyzowany. Nie do doliczenia,
wyliczenia, wzoru wyprowadzenia. Choć..w szczególe precyzyjny. Każdy
szczegół zdaje się skończoną definicją całości. Ale zbiór definicji
szczegółowych rozsadza całość na strzępy.
∞
![]() | ||||
| rzeźba/sculpture:PLUS-MINUS NIESKOŃCZONOŚĆ/PLUS-MINUS INFINITY |
środa, 12 grudnia 2012
GDZIE JA!
Stwierdzać wprost. Bez kluczenia i przysiadów. Bez
odchrząkiwania przygotowawczego. Bez słów wstępu i przedmów
usprawiedliwiających. Bez wprowadzeń, uprzedzeń, nastawień i szastania
nogą. Bez podziękowań dla tych, dzięki którym do stwierdzeń doszło. Za
dużo tego. Bez tego. JA. JA bez wspomagaczy. Mimo nich. Przed nimi. Nie
'za'. Przed. Wpierw JA potem, jak już będzie personalny konkret, ciągle
mnożyć poziomy i zapraszać do współpracy. Ale zacząć samemu. Samemu za
siebie. Na własną odpowiedzialność. Ze świadomością, że każde słowo mnie
stwarza, ale nad każdym JA panuję. To dopiero się zaczyna! Zabawa z
rzeczywistością! I tyle odpowiedzi na pytanie: gdzie JA?
![]() |
| na zdjęciu: KOPER z 1/2 RZEŹBY OTWIERAJĄCEJ |
wtorek, 4 grudnia 2012
DLA M.
Zachwyt jest kategorią najsilniej stwarzającą. Jeśli instynkt przetrwania podtrzymuje funkcje życiowe, to zachwyt zapewnia im rumieniec. Daje materii możliwości transgresji, transformacji, transpozycji, transsubstancjacji i transportu. Jest wyzwoleniem energii. Czasami bezwarunkowo odruchowym, nawet do stopnia obezwładniania jednego z najsilniejszych popędów ludzkich (zaraz po popędzie s.) - lenistwa. Człowiek zachwycony to istota energiczna, rzutka, wynalazcza, nie(n)awidząca przeszkód.
p.s. informacja: nie posiada zbioru cech, które rozpoznaje jako zachwyt, słowem zachwytem nie jest: zachłyśnięcie, zauroczenie, zakochanie, zatkanie, zamroczenie, zajawka, zajebioza.. też nie.
(to ważne. żeby nie pomylić kurewstwa z konsternacją)
do tekstu niespodziewane zdjęcie
p.s. informacja: nie posiada zbioru cech, które rozpoznaje jako zachwyt, słowem zachwytem nie jest: zachłyśnięcie, zauroczenie, zakochanie, zatkanie, zamroczenie, zajawka, zajebioza.. też nie.
(to ważne. żeby nie pomylić kurewstwa z konsternacją)
do tekstu niespodziewane zdjęcie
poniedziałek, 26 listopada 2012
KOSMOS
Błędnie wielu sądzi,
iż moje idee fixe: zachwyt nad Osobowością Kompletną zasadza się na podziwie zamknięcia
czy ukończenia, słowem doprowadzenia do jakiejś perfekcji czy prawdy. Wyznam,
że prawda niewiele mnie interesuje (przelotnie owszem, intryguje, ale szybko
nudzi jako słabo rozwijająca się dziedzina i o jakże! wąska i o jakiż to wątłych
podstawach), a perfekcja w ogóle. Są to, bowiem, pojęcia zakładające jakiś
koniec. Zakładające ograniczenie, zredukowanie. Skupienie punktowe.
Forma
skończona, często piękna, szybko nudzi poprzez opatrzenie i bezruch w pięknie (jednostajność
jest kategorią zamulającą ośrodki podniet) przestaje zajmować i w efekcie
istnieć. Nie jest zdolna wywołać zachwytów ciągłych, tylko krótkotrwałe. Nie jest, zatem, wyposażona w wartość dla mnie
najwyższą czyli nieskończoność - Ciągłość.
Nieograniczona osobowość
to taka, która w ramach (ha! czyli jednak ograniczona. Ale! nie
zapętlajmy się w relatywne myślenie, coś nas przecież zawsze determinuje, chodzi o to żeby
się tym determinizmem z lenistwa nie zadowalać i nie uspokajać gnuśnie, zauważyć ale ominąć jak jedną z prawd) zatem Osobowość Kompletna w ramach własnego JA eksploruje JA nieskończenie w głąb,
w szerz, na skos, w bok, do góry i w dół i jak się podoba. Jest zatem nieskończona
jako JA.
Granice możliwości JA, jeśli istnieją, to są bardzo daleko,
a JA rozrasta się inflacyjnie, jak wszechświat. (Zatem granice też są wciąż przesuwalne. Granicami w ogóle nie zajmowałabym się jako wartościami negatywnie ograniczającymi, a jako pozytywnie otwierającymi.)
W Kompletności Osobowości pociąga mnie wszechstronność JA,
jego rozciąganie wielowątkowe o nieskończonym potencjale narastania nowych wątków.
Współdziałanie ekstremizmów siły pojedynczej i mnogiej. Niezaprzeczalna Jedyność zachłanna.
Osobność ssąca z wielości, ale niezasysana przez ilość.
Wielki wybuch możliwości i potencjałów, które krążą wokół jądra JA.
![]() |
| rzeźba/sculpture: UFO |
![]() | |||||||||||||
| rzeźba/sculpture: UFO |
wtorek, 20 listopada 2012
ARYSTOKRACJA OSOBOWOŚCI
Arystokracja osobowości. Monarchia, dla
której władzą wykonawczą jest siła sprawcza wyjątkowości autentycznej,
żywotnej, bez lęku przed fałszem. Niedostępne komponenty, tajemny sposób ich użycia, który lęka, na pewno gniewa i wreszcie rozprasza zachwytem orszak.
Wyjątkowość.
Ma w sobie ostrość. Nieprzystawalność. Majestat.. Nigdy nie było wątpliwości, że wszedł. Że jest. Jego wyrazistość, wśród sztafażu wywołująca milknięcie.
Wymagam dla Niego najwyższych zachwytów. Takich jakie powinna dostać Wyjątkowość.
Nie znoszę zniekształcania niezaprzeczalnego piękna z niskich pobudek kompleksu brzydoty. Deprecjonowania ważności istotnej w obawie, że się do tego nie doskoczy.
Ciągle mało. Mało uwielbienia. Za dużo pracowitego wyrównywania niezaprzeczalnych wyżyn Jego osobowości.
Prostota w oddaniu czci czemuś co zachwyca jest wyzwalająca.
na zdjęciu: rzeźby z cyklu: MICHAEL JACKSON JAKO PIĘĆ DEFINICJI PIĘKNA
photo: sculptures from the series: MICHAEL JACKSON AS FIVE DEFINITIONS OF THE BEAUTY
Wyjątkowość.
Ma w sobie ostrość. Nieprzystawalność. Majestat.. Nigdy nie było wątpliwości, że wszedł. Że jest. Jego wyrazistość, wśród sztafażu wywołująca milknięcie.
Wymagam dla Niego najwyższych zachwytów. Takich jakie powinna dostać Wyjątkowość.
Nie znoszę zniekształcania niezaprzeczalnego piękna z niskich pobudek kompleksu brzydoty. Deprecjonowania ważności istotnej w obawie, że się do tego nie doskoczy.
Ciągle mało. Mało uwielbienia. Za dużo pracowitego wyrównywania niezaprzeczalnych wyżyn Jego osobowości.
Prostota w oddaniu czci czemuś co zachwyca jest wyzwalająca.
na zdjęciu: rzeźby z cyklu: MICHAEL JACKSON JAKO PIĘĆ DEFINICJI PIĘKNA
photo: sculptures from the series: MICHAEL JACKSON AS FIVE DEFINITIONS OF THE BEAUTY
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















